Przeskocz do treści

Lista nieprzyjemnych objawów oraz chorób będących konsekwencją zakwaszenia organizmu jest bardzo długa. Szczerze mówiąc, kiedy  przeczytałam ją po raz pierwszy nieco się przeraziłam. Żebym nie czuła się osamotniona, "postraszę" i was.

Łysienie, celullit u kobiet, nadwaga, brak apetytu lub bulimia, zmęczenie i brak energii, nieświeży oddech, nadkwasota żołądka, wrzody żołądka, zaparcia lub biegunki, migreny, zapalenia zatok, chroniczny kaszel, przyspieszone starzenie, choroby związane z osłabieniem systemu immunologicznego, choroby skóry: egzema, opryszczka, swędzenie, problemy związane z krążeniem: żylaki, hemoroidy, choroby nerek, wątroby, choroby endokrynologiczne, niedoczynność lub nadczynność tarczycy,cukrzyca, nowotwory, problemy emocjonalne, nadmierna nerwowość, bezsenność, depresja, spadek libido, skurcze i bóle mięśni, reumatyzm, artretyzm, zapalenie kości i stawów, osteoporoza, nadmierne pragnienie, suchość w ustach, zmniejszone wydawanie moczu, nudności, wymioty.

Trzeba przyznać, że lista jest rzeczywiście długa.... No cóż nadmierne zakwaszenie organizmu nie jest chorobą samą w sobie, ale bazą wyjściową do wielu z nich. Jest też dobra wiadomość, bardzo łatwo można je zredukować.

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestFacebooktwittergoogle_plusredditpinterest

Niedawno koleżanka przypomniała mi o berberysie. Owoce berberysu są lekko kwaśne i zawierają dużo witaminy C, dlatego też nazywane są niekiedy "cytryną Północy" i stanowią doskonały dodatek do wegańskich potraw. Posiadają również liczne właściwości lecznicze; w medycynie naturalnej stosuje się je jako lek na przeziębienie oraz na dolegliwości układu pokarmowego, zwłaszcza w przypadku niestrawności, gdyż przyspieszają wydzielanie kwasów żołądkowych i wspomaga pracę wątroby. Ponadto berberys stosuje się w chorobach takich jak kamica żółciowa oraz zapalenie przewodów żółciowych. W kosmetyce natomiast berberys służy do walki z trądzikiem i sińcami, ponieważ nieznacznie zwiększa krzepliwość krwi, a także uszczelnia naczynia krwionośne.


Dziki ryż z dynią i berberysem

  • 1 torebka dzikiego ryżu
  • 1 por
  • 100g dyni Hokkaido
  • 2 łyżki suszonych owoców berberysu
  • 1/3 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 łyżeczki słodkiej papryki
  • sól
  • pieprz
  • olej

Kilka łyżek oleju rozgrzać w żeliwnym garnku. Dodać pokrojony w półplasterki por, po chwili dodać obraną i pokrojoną w bardzo cienkie plasterki dynię (można ewentualnie zetrzeć ją na tarce). Smażyć do miękkości, dodać owoce berberysu, ugotowany ryż oraz przyprawy. Wszystko razem jeszcze raz podsmażyć i podawać na ciepło. Smacznego!

 


Źródła:
www.wymarzonyogrod.pl

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestFacebooktwittergoogle_plusredditpinterest

Bardzo smaczne i dość ostre w smaku. Są bogatym źródłem witamin: A, B1, B2, B3, C i E oraz minerałów: wapnia, magnezu, żelaza, cynku, siarki, potasu, fosforu, miedzi i manganu.

Kiełki rzodkiewki uznawane są za skuteczny lek na przeziębienie, zapalenie zatok i oskrzeli oraz za środek wykrztuśny. Przyspieszają przemianę materii, działają przeciwzapalnie, moczopędnie i dezynfekująco.  Wspierają leczenie dróg żółciowych i wątroby. Wzmacniają włosy, skórę i paznokcie, system odpornościowy i wspomagają leczenie anemii.

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestFacebooktwittergoogle_plusredditpinterest

Mieszanka roślin strączkowych zwiera kiełki ciecierzycy, fasoli mung oraz soczewicy zielonej i brązowej. Stanowi doskonałe uzupełnienie diety w dobrze przyswajalne białko roślinne. Na uwagę zasługuje fakt, że mieszanka stir-fry jest doskonałym źródłem witamin: A, B1, B2, B3, B5, B6, B9, C, E i K, oraz minerałów: wapnia, magnezu, fosforu, żelaza, potasu, cynku, jodu, manganu, litu selenu i miedzi.

Kiełki te doskonale regulują poziom insuliny, szczególnie polecane są kobietom w ciąży, wegetarianom i weganom właśnie z racji posiadania dużej ilości witaminy B9 - kwasu foliowego. Substancja ta znana jest również z zapobiegania rozwój raka piersi, jelita grubego czy raka szyjki macicy.

Zawarte w mieszance kiełki soczewicy obniżają poziom ciśnienia we krwi. Natomiast kiełki ciecierzycy zapobiegają zaparciom i wspomagają odchudzanie, poprzez zwiększenie uczcie sytości i zmniejszenie apetytu.  Co ciekawe uważane są również za afrodyzjak.

 


Źródła:
pokarmzycia.pl, poradnikzdrowie.pl

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestFacebooktwittergoogle_plusredditpinterest

Jak (mam nadzieję) powszechnie wiadomo, największy udział w zakwaszaniu organizmu mają produkty pochodzenia zwierzęcego. Do niedawna sądzono, że organizm nie potrafi gromadzić nadmiaru spożywanego białka i samoczynnie eliminuje je z organizmu. Jednak współczesne badania obalają tę teorię i dowodzą, że nadmiar nagromadzonego białka zostaje zmagazynowany i odkładany w formie złogów w tkance łącznej - cellulitu.

Nadmiar zgromadzonego białka zaburza wiele ważnych funkcji organizmu, m.in prawidłowe działanie nerek. Średnia ilość spożywanego białka przez mieszkańca Europy Środkowej wynosi 120-150g dziennie, podczas gdy idealne spożycie powinno wynosić ok. 40 gram. Nic dziwnego więc, że cellulit jest koszmarem tak wielu z nas. Mimo kremów, mazideł i ćwiczeń nie możemy się go pozbyć, a to dlatego, że mało kto wie, jaką rolę w jego tworzeniu pełni nadmiar białka zwierzęcego.


Źródła:
"Głodówka zasadotwórcza" Sabine Wacker

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestFacebooktwittergoogle_plusredditpinterest

O tym, że ograniczenie jedzenia leczy, wiadomo nie od dziś. Głodówki stosowali już starożytni Egipcjanie, po nich chrześcijanie (wzorem Jezusa poszczącego 40 dni na pustyni), a w chińskiej medycynie ludowej diety nadal uchodzą za jedną z najskuteczniejszych metod leczenia. Nie można nie wspomnieć o indyjskiej medycynie naturalnej, której miałam przyjemność doświadczyć, wraz z trzema koleżankami, w jednym z ajurwedyjskich ośrodków w Kerali.

Efekt był oszałamiający. Pierwszy szok nastąpił po zażyciu "cudownej" galaretki, która to sprawiła, że do toalety biegałyśmy z prędkością światła. Drugi - kiedy to przez dwa tygodnie żywiąc się niemal wyłącznie korzonkami lokalnie rosnących roślin, w ilościach znacznie ograniczonych - każda z nas schudła ok. 4-6 kilogramów. Mimo restrykcyjnej diety dobry humor nas nie opuszczał, a apogeum dobrej zabawy nastąpiło, kiedy to lokalny krawiec uszył nam stroje z indyjskich jedwabi. Muszę tu dodać, dla zobrazowania sytuacji, że mierzył nas nie naruszając bynajmniej naszej strefy komfortu, tzn przymiar krawiecki znajdował się co najmniej w odległości 5 cm od naszych (ubranych już bądź co bądź) ciał.

Ale do rzeczy, cytując moją ulubioną autorkę Sabine Wacker, należy podkreślić, że: "Kuracja głodówkowa powoduje odciążenie przemiany materii i całego organizmu, ze szczególnym uwzględnieniem przewodu pokarmowego. Zaś odciążony organizm radzi sobie lepiej z wyzwaniami natury zarówno fizycznej jak i psychicznej. Ponadto dzięki kuracji głodówkowej uzyskuje się optymalną podstawę do stosowania każdej innej terapii. Mimo to, w  obliczu nowoczesnej "medycyny technicznej" znaczenie takiej kuracji schodzi coraz bardziej na drugi plan. Wielu terapeutów i pacjentów uważa bowiem, że istnieją wygodniejsze sposoby leczenia. Jednak w czasach coraz powszechniej występujących działań ubocznych, będących wynikiem metod nowoczesnej medycyny i stosowanych przez nią leków oraz wobec coraz wyższych kosztów utrzymania służby zdrowia, można przyjąć, że głodówka należy do najtańszych ze znanych nam metod terapeutycznych."


Źródła:
Sabine Wacker "Głodówka zasadotwórcza"

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestFacebooktwittergoogle_plusredditpinterest

4

Drodzy czytelnicy!

Chciałabym przedstawić Wam moją koleżankę, która zechciała gościnnie publikować swoje artykuły na tym blogu. Dorota Słoniewska-Kozłowska, autorka poniższego artykułu, mówi o sobie, że jest zwolenniczką i propagatorką zdrowej diety zasadowej, testującą na sobie i rodzinie przepisy oparte na właściwej strukturze produktów - strukturze, którą przedstawia nam w poniższym poście.

Dorocie dziękuję za wsparcie, a Was zapraszam do czytania!


Jak posprzątać własny organizm?

Wszyscy lubimy, gdy wokół nas jest czysto, gdy otaczający nas świat jest uporządkowany, gdy nie ma w nim chaosu i śmieci. Z wielką troską i zaangażowaniem sprzątamy mieszkanie, zdejmujemy brudne, a zakładamy czyste ubranie, pielęgnujemy skórę, włosy i paznokcie. Chcemy wyglądać dobrze i czuć się dobrze. Skąd więc u wielu z nas w tym dążeniu do porządku, estetyki i samozadowolenia pojawiają się zmęczenie, zmiany nastojów, okresowe „pobolewanie” brzucha,  „łamanie” w kościach, czy częstsze skłonności do przeziębiania się, a nawet depresji? Poszperałam w licznych źródłach i znalazłam sporo ciekawych informacji, którymi chętnie się z Wami podzielę wspierając blog Joli, którego jestem zdecydowaną zwolenniczką.

Odpowiedzią może być bałagan w naszym organizmie, dysharmonia kwasowo-zasadowa.

W Polsce profilaktyka pro-zdrowotna, tj. propagowanie zdrowego trybu życia, w tym odżywiania, bywała zaniedbywana. Na szczęście ten stan powoli się zmienia. Jak pokazują fachowe źródła, coraz więcej badań nad organizmem i przyczynami chorób odnosi się do struktury i jakości spożywanych produktów. Trochę się powymądrzam 🙂 . Harmonia w organizmie to stan, w którym gospodarka kwasowo-zasadowa nie jest zaburzona i pozwala na prawidłowe funkcjonowanie wszystkich procesów życiowych. Stan równowagi kwasowo-zasadowej utrzymujemy wówczas, gdy PH w otoczeniu komórkowym wynosi ok. 7. W przestrzeni zewnątrzkomórkowej w większości procesów przemiany materii kształtuje się ono na poziomie 7,35 – 7,45.

Co to znaczy? To, że dla prawidłowego procesu przemiany materii potrzebujemy odczynu zasadowego w określonych granicach. Drastyczne zakwaszenie organizmu, podobnie jak zbyt wysoki odczyn zasadowy, skutkuje zmianami, które mają destrukcyjny wpływ na nasz organizm. Następuje blokada niektórych funkcji metabolicznych, przestają prawidłowo pracować enzymy trawienne, białko ulega denaturacji. Tym samym krwioobieg nie jest zasilany składnikami odżywczymi i budulcowymi. W efekcie dochodzi do kwasicy, lub (rzadziej) zasadowicy organizmu. W skrajnych przypadkach utrzymywanie takiego stanu może doprowadzić nawet do śmierci. Okresowe zaś anomalie prowadzą do dysfunkcji wielu czynności metabolicznych, sprzyjających rozwojowi chorób, takich jak np.: alergia, cukrzyca, osteoporoza, anemia. Tworzy się natomiast doskonałe środowisko dla anomalii procesów życiowych, w tym dla nowotworów.

Zbawienny wpływ na zachowanie odpowiedniej równowagi kwasowo-zasadowej mają właściwe nawyki żywieniowe. Aby zatem utrzymać organizm we właściwej harmonii i porządku metabolicznym, musimy go posprzątać, tj. oczyścić ze złogów i odkwasić, czyli rozpocząć systematyczne zdrowe odżywianie.

Jak zatem rozpocząć sprzątanie organizmu?

Odpowiedź brzmi: zweryfikować jadłospis i wprowadzić naszą własną DIETĘ ZASADOWĄ. Słowo „dieta” kojarzy nam się z głodówką – kolejnym wrogiem zdrowego żywienia. W utrzymaniu harmonii kwasowo-zasadowej słowo „dieta” ma zupełnie inny wymiar. Nie chodzi tu o liczenie kalorii, ale o zachowanie właściwej struktury pożywienia i niedopuszczanie do zakwaszania organizmu, oraz zachowanie umiaru, dzięki któremu utrzymamy harmonię metaboliczną w naszym organizmie. Praktyki żywieniowe większości Polaków zdecydowanie odbiegają od zaleceń zdrowego odżywiania. Jemy zbyt dużo mięsa, sosów, wędlin, słodyczy i innych węglowodanów – czyli właśnie produktów zakwaszających. Coraz częściej sięgamy do praktyk starej medycyny chińskiej, która od setek lat opiera się na właściwej strukturze spożywanych produktów, gdzie główną rolę odgrywają warzywa, owoce i zioła. Polecam tu zdrową dietę, opisywaną przez autorkę bloga pod nazwą MOJA DIETA ZASADOWA. Stosowanie jej pozwala na zachowanie prawidłowych proporcji w naszym ustrojowym PH. Aby utrzymać zdrowy, zasadowy odczyn naszej krwi należy w 80% spożywać produkty zasadotwórcze, a tylko w 20% produkty zakwaszające. Piramida zdrowego żywienia, wspomagająca wspomnianą dietę przedstawia się następująco:

Na samym dole piramidy są warzywa: brokuł, brukselka, marchew, seler naciowy, szpinak, sałata, kiełki, kapusta i inne. Nieco wyżej – owoce, a wśród nich cytryna, limonka, banan, pozostałe cytrusy, jabłko, kiwi, truskawki, jagody, żurawina, borówki. Większość ludzi uważa, że cytryna daje odczyn kwaśny z uwagi na jej smak. Z chemicznego punktu widzenia tak jest – cytryna jest kwasem. Jednakże w swoim składzie zawiera substancje, które wchodząc w reakcje z płynami trawiennymi w procesie metabolicznym tworzą środowisko zasadowe. Warto więc wprowadzić do swojego jadłospisu porządną dawkę cytryny. Warzywa i owoce powinny stanowić 80% naszego dziennego pożywienia. Pozostałe 20 % to białko i węglowodany, w tym niewielka porcja chudego mięsa, drobiu, ryby lub owoców morza oraz skromna porcja brązowego ryżu, kaszy gryczanej, pęczaku czy ziemniaków. Naszą piramidę zdrowego odżywiania, wspierającą dietę zasadową, zamykać powinna nieznaczna ilość tłuszczów roślinnych. To właściwe odżywianie - jakość i struktura naszych posiłków - pozwolą uporządkować wewnątrzustrojowe procesy, a tym samym poprawią nasze samopoczucie i pozwolą długo cieszyć się zdrowym, promiennym wyglądem. Wiosna to czas porządków i budzenia się nowego życia. A zatem zróbmy coś dla nas samych, zaczynając od wnętrza naszego organizmu.

Dorota Słoniewska-Kozłowska

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestFacebooktwittergoogle_plusredditpinterest

Podejrzewam, że niewielu z nas zna objawy zakwaszenia organizmu, gdyż nie mówi się o nich tak, jak o objawach zatrucia pokarmowego czy przeziębienia. Kiedyś słyszeliście coś w telewizji, kiedyś mignęło Wam w internecie, ale pewnie nigdy nie myśleliście, że dotyczy to Was - chociaż warto. Zanim wykonacie stosowne badania, warto odpowiedzieć sobie na poniższe pytania:

  1. Czy  odczuwacie chroniczny brak energii/często czujecie się zmęczeni?
  2. Czy często bywa wam zimno?
  3. Czy zdarzają się, bez wyraźnego powodu, spadki nastroju?
  4. Czy zdarzają się krwawienia i stany zapalne dziąseł?
  5. Czy zęby reagują na ciepłe, zimne, słodkie lub kwaśne pokarmy?
  6. Czy wypadają wam włosy, i/lub są są one matowe i słabe?
  7. Czy macie suchą i pękającą skórę?
  8. Czy występuje egzema?
  9. Czy macie delikatne, łamliwe paznokcie z przebarwieniami?
  10. Czy zdarzają się wam skurcze mięśni?
  11. Czy odczuwacie bóle w kręgosłupie (rwa kulszowa)?
  12. Czy jesteście bardziej niż zwykle podatni na infekcje?

Jeśli Wasza odpowiedź na jedno lub kilka powyższych pytań jest twierdząca, istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że macie zakwaszony organizm. Nie byłoby zresztą w tym nic dziwnego, gdyż współczesny styl życia bardzo temu sprzyja. Zakwaszenie dotyka niemal wszystkich ludzi w mniejszym lub większym stopniu.

Istnieje wiele czynników, które sprzyjają zakwaszaniu naszego organizmu. Są to, między innymi, stres oraz życie w nieustającym pędzie. Nie bez znaczenia jest też sposób w jaki się odżywiamy. Z jednej strony spożywamy coraz więcej produktów kwasotwórczych (cukry, produkty zwierzęce), a z drugiej sam organizm wytwarza kwasy w układzie pokarmowym. Nie wiadomo jak to się dzieje, ale niektóre osoby są dobrze "uzbrojone" do walki z kwasami, inne radzą sobie zdecydowanie gorzej. Okazuje się, że istnieją osoby odporne na zakwaszenie (niezależnie od tego w jaki sposób się odżywiają), u których mogą pojawić się tylko niegroźne i przejściowe symptomy, oraz takie, u których (z uwagi na bliżej nieokreśloną dysfunkcję metabolizmu) zakwaszenie może bardzo szybko stać się przyczyną poważnych  chorób. Warto zatem zastosować od czasu do czasu dietę zasadową.

 


Źródła:
lasantenaturelle.net

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestFacebooktwittergoogle_plusredditpinterest

Jak już wcześniej wspominałam, na diecie zasadowej bardzo łatwo pozbywamy się zbędnych kilogramów. Dzieje się tak dlatego, że kiedy tylko osiągniemy zrównoważone pH w naszym organizmie, ciało instynktownie zmierza do idealnej, zdrowej sylwetki. Po wyeliminowaniu zakwaszenia, tworzenie nowych, tłuszczowych komórek staje się bezcelowe dla naszego organizmu. Istniejące komórki tłuszczowe tracą rację bytu, gdyż służyły dotychczas jako magazyn kwaśnych odpadów -  są one zatem rozpuszczane i usuwane z organizmu.

Alkaliczny styl życia przywraca nie tylko zdrowie i doskonałe samopoczucie, ale również sprawia, że zaprzyjaźnicie się ze swoim odbiciem w lustrze.

Wierzcie lub nie, ale jest to chyba jedyna dieta, po której nie występuje efekt jo-jo. Nawet, jeżeli wrócicie do niezdrowego odżywiania, organizm przez długi czas będzie się bronił przed ponownym przybieraniem na wadze (potwierdza to wiele osób, które skutecznie taką dietę przeprowadziły). Na uwagę zasługuje też fakt, że kiedy już "rozsmakujecie się" w zasadowych potrawach, tłuste i niezdrowe jedzenie przestanie wam po prostu smakować.


Źródła:
alkalinelifestyle.com

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestFacebooktwittergoogle_plusredditpinterest

Jak już zapewne zdążyliście się zorientować, dieta zasadotwórcza nie wymaga zbyt wielu wyrzeczeń i nie musimy żałować sobie naturalnych cukrów. Dzisiaj chciałabym napisać o roli, jaką odgrywają w niej owoce. Przede wszystkim należy pamiętać, że tylko owoce dojrzałe są zasadotwórcze.

Sabine Wacker w "Głodówce zasadotwórczej" pisze: "wiele osób popełnia błąd jedząc owoce o każdej porze dnia i nocy. Nie jest to najlepszy pomysł. Z powodu dużej zawartości wody, owoce są szybko trawione i dlatego powinny być spożywane na pusty żołądek. Jeśli zjada się je przy końcu  posiłku, to pozostają w przewodzie pokarmowym dłużej, niż jest to konieczne, co z kolei wywołuje procesy fermentacji, które mogą być nieprzyjemne, a nawet bolesne". Jest to pewnie smutna wiadomość dla fanów deserowych owoców.

http://www.medicalnewstoday.com/articles/279176.php
melon cuantaloupe (źródło: medicalnewstoday.com)

Obawiających się o różnorodność pocieszy to, że podczas diety można spożywać wszystkie owoce, choć za lidera wśród owoców zasadotwórczych uważa się melona Cuantaloupe. Jest to bardzo smaczny i zdrowy owoc, a dodatkowo, jak podaje portal   poradnikzdrowie.pl: "Melon to owoc, którego właściwości i wartości odżywcze powinny docenić zwłaszcza osoby zmagające się z nadciśnieniem i miażdżycą. Melon zapobiega bowiem odkładaniu się blaszki miażdżycowej i reguluje poziom ciśnienia. Poza tym melon wspomaga pracę oczu i pozwala na dłużej zachować opaleniznę. Jest także skutecznym środkiem odchudzającym... Lekarze medycyny naturalnej polecali jego spożywanie w rekonwalescencji po chorobach, w reumatyzmie, a także w chorobach nerek, gdyż łagodnie stymuluje pracę tego narządu oraz działa moczopędnie."

Jeśli chcemy prawidłowo przeprowadzić dietę, zaczynajmy nasz dzień owocowym śniadaniem. Nie dosyć, że smacznie, to jeszcze zdrowo!

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestFacebooktwittergoogle_plusredditpinterest