Przeskocz do treści

Nadchodzi czas jesiennych depresji, gdyż sezon dyniowy dobiega końca. Pomyślałam więc, że dobrze zakończyć go z przytupem, podając rodzinie dynię w całej okazałości.


dynia faszerowana

  • 1 średniej wielkości dynia
  • 2 marchewki
  • 1 kalarepa
  • 2 czerwone cebule
  • 6 - 7 różyczek kalafiora
  • 1 biała cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 por
  • 1 puszka mleka kokosowego (400 ml)
  • sól
  • pieprz cayenne
  • kurkuma

Dynię umyć i odciąć jej wierzch (wykroić przykrywkę), po czym ją wydrążyć. Czerwoną cebulę pokroić w ósemki, kalarepę i marchew w słupki, a kalafior w niewielkie różyczki. Warzywa wymieszać i włożyć do dyni.

Na patelni rozgrzać niewielką ilość oleju, podsmażyć posiekane w drobną kostkę czosnek, białą cebulę oraz por w półplasterkach. Dodać mleko kokosowe, przyprawy i dusić ok. 3-5 minut. Sos wlać do dyni, zalewając posiekane wrzywa. Przykryć odciętą "przykrywką", zawinąć w folę aluminiową i piec w temperaturze 180 stopni Celsjusza przez około godzinę (dynia będzie gotowa, kiedy łatwo wejdzie w nią widelec).

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestFacebooktwittergoogle_plusredditpinterest

krem z dyni

  • 1 pęczek włoszczyzny
  • 1 kg obranej, pokrojonej w kostkę dyni
  • mała puszka mleka kokosowego
  • 1/3 łyżeczki cynamonu
  • 1 łyżeczka imbiru
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • łyżeczka soku z cytryny
  • sól
  • pieprz

Włoszczyznę drobno pokroić, włożyć do garnka, zalać niewielką ilością wody (ok. 3/4 szklanki) i gotować 5 minut. Dodać dynię i gotować pod przykryciem na wolnym ogniu, aż wszystkie warzywa będą miękkie. Dodać przyprawy i wszystko zmiksować. Dodać mleko kokosowe i na bardzo wolnym ogniu podgrzewać przez ok. 3-4 minuty. Podawać z prażonymi pestkami dyni. Zupę można udekorować kilkoma kroplami kremu balsamicznego (uwaga: nie należy on do produktów zasadowych).

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestFacebooktwittergoogle_plusredditpinterest

1

Bardzo szybkie i wyśmienite danie. Powiem w sekrecie że nawet moja córka, największy wróg cukini, ostatnio poprosiła, żebym jej to ugotowała. Danie-cud!


potrawka z mlekiem kokosowym

  • 2 cebule
  • 2 marchewki
  • 1 kalarepa
  • 1 cukinia
  • natka pietruszki
  • mała puszka mleka kokosowego (200 ml)
  • sól
  • pieprz
  • curry
  • olej do smażenia

Cebule kroimy w półplasterki, marchewki i kalarepę obieramy, i razem z cukinią kroimy w słupki. W garnku o grubym dnie rozgrzewamy 3-4 łyżki oleju. Wrzucamy cebulę, smażymy ok. 4 minuty, po czym dodajemy marchewkę i kalarepę i smażymy kolejne 2-3 minuty. Na koniec dodajemy cukinię - smażymy ok. 2 minuty. Dodajemy mleczko kokosowe, natkę, sól, pieprz i curry do smaku i dusimy jeszcze kilka minut, aż wszystkie warzywa będą miękkie.

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestFacebooktwittergoogle_plusredditpinterest

1

To danie podpatrzyłam  w jednej z lokalnych restauracji na Seszelach. Jak to mam w zwyczaju, kiedy zasmakuje mi jakieś danie, dopadam kucharza z prośbą o przepis - ku nieustannej frustracji mojego rozsądnego i poukładanego męża, który uważa, że tak nie wypada. I znowu się udało, kucharz nie odmówił.


banany po seszelsku


  • 4-5 bananów
  • puszka mleka kokosowego
  • cynamon

Banany kroimy na 4 części. Układamy ciasno na patelni płaską, przekrojoną stroną do dołu. Zalewamy je 400 ml mleka kokosowego i na bardzo wolnym ogniu dusimy ok. 40 minut (w tym czasie mleko zredukuje swoja objętość o połowę). W trakcie duszenia banany posypujemy cynamonem. Podajemy i umieramy z zachwytu.

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestFacebooktwittergoogle_plusredditpinterest